0   /   100

o studio salve

Przewiń w dół

dom

Dom jest miejscem, w którym toczy się życie.
To tutaj powstają codzienne rytuały, rodzinne historie i wspomnienia, do których wraca się po latach. To tutaj świętuje się ważne chwile, gotuje niedzielny obiad, odpoczywa po zwyczajnym dniu i po prostu jest razem. Dlatego dom nie powinien być muzeum. Nie powinien wymagać ostrożności na każdym kroku ani sprawiać, że boimy się postawić kubek na kamiennym blacie czy pozwolić psu przebiec po drewnianej podłodze. Dom jest dla człowieka. Nie człowiek dla domu. Naturalne materiały mają prawo się zmieniać. Drewno nabiera charakteru, kamień pokrywa się delikatną patyną, len mięknie z każdym kolejnym rokiem. To nie są oznaki zniszczenia. To zapis życia, które naprawdę się wydarzyło. Projektuję domy, które pięknie starzeją się razem ze swoimi mieszkańcami.

podejście

Każdy projekt jest próbą zrozumienia człowieka. Tworzę wnętrza, które są osobiste i wynikają z życia ich mieszkańców. Nie szukam rozwiązań podporządkowanych chwilowym trendom ani takich, które mają dobrze wyglądać wyłącznie na zdjęciach. Najważniejsze jest dla mnie życie, które będzie toczyć się wewnątrz. Wierzę, że dobrze zaprojektowany dom potrafi zmienić codzienność. Czasem wystarczy lepiej zaplanowana kuchnia, aby gotowanie zaczęło sprawiać więcej przyjemności. Czasem odpowiednio zaprojektowana przestrzeń sprawia, że domownicy częściej siadają razem przy stole. Piękne wnętrze nie kończy się w dniu odbioru projektu. Wtedy dopiero zaczyna się jego historia.

projektantka

Projektowanie wnętrz nigdy nie było dla mnie wyłącznie zawodem. To sposób patrzenia na świat. Od zawsze fascynowały mnie miejsca z historią, stare angielskie domy, włoskie wille, dawne rzemiosło i naturalne materiały. Zachwyca mnie piękno, które nie wynika z perfekcji, lecz z czasu, proporcji i autentyczności.
Równie ważny jak estetyka jest dla mnie człowiek. Każdy dom jest inny, ponieważ każdy człowiek jest inny. Moją rolą nie jest narzucenie własnego stylu życia, lecz stworzenie przestrzeni, która stanie się naturalnym przedłużeniem życia jej mieszkańców. Projektuję wyłącznie wnętrza, z którymi sama potrafię się utożsamić. Bo wierzę, że tylko wtedy mogę oddać klientowi wszystko, co w tej pracy najcenniejsze — swoją wiedzę, doświadczenie, wrażliwość i pełne zaangażowanie.

Portret projektantki wnętrz siedzącej na jasnej sofie w eleganckim, klasycznym wnętrzu – Studio Salve

salve

Salve to łacińskie powitanie wywodzące się od życzenia: „bądź zdrów”, „miej się dobrze”. Już w starożytnych rzymskich domach słowo to pojawiało się przy wejściu — układane z mozaikowych tesserae na progach, witało tych, którzy przekraczali drzwi domu. Lubię myśleć o nim właśnie w ten sposób: jako o dobrym słowie pozostawionym u progu. To znaczenie od początku było mi szczególnie bliskie. Bo właśnie tego życzę ludziom, dla których projektuję. Nie tylko pięknego domu. Przede wszystkim miejsca, w którym naprawdę dobrze się żyje.